czwartek, 4 grudnia 2008

Zupa z zielonego groszku z mascarpone




Nie mogę uwierzyć, ze oto mamy już grudzień! Z niepokojem spoglądam w kalendarz, który chudnie w zastraszającym tempie a czerwone kartki oznaczające święta są już tak bardzo blisko dnia dzisiejszego. Bardzo cieszę się na święta, ale w przygotowaniach do nich jeszcze tak bardzo dużo do zrobienia! Zawsze o tej porze towarzyszy mi ten szczególny niepokój, czy na pewno ze wszystkim zdążymy :) Tak, dopada mnie Christmas Fever :)

Szkoda, że zamiast nastrojowej zimy, wciąż mamy za oknem szaro-bure widoki, które wraz z krótkimi i ciemnymi dniami wcale nie dodają energii i entuzjazmu przedświątecznej gorączce. Uszczęśliwiłby mnie tylko iskrzący się gwiazdkami śnieżny puch lub ...zielona soczysta trawka :) Śniegu nie widać, więc postanowiłam postawić na zielone.



Pisałam juz późnym latem, że w tym roku ominęła mnie przyjemność smakowania świeżego, słodkiego, soczystego zielonego groszku, prosto ze strączków urwanych z krzaka. Groszek dojrzał i zestarzał się, kiedy byłam na wyjątkowo długich wakacjach. Chyba właśnie ten groszkowy niedosyt przypomniał mi o zupie, którą kiedyś widziałam w programie Pascala Brodnickiego Po Prostu Gotuj. Pamiętam, że zafrapowała mnie nie sama idea zupy ze świeżego groszku, ale pomysł dodania do niej sera mascarpone. Wyobrażałam sobie jej kremową, aksamitną konsystencję. Zaintrygowała mnie do tego stopnia, że przez cały czas przepis nosiłam w głowie, żeby sobie przypomnieć o nim właśnie teraz, w środku szarej, deszczowej jesieni :)

Jeżeli lubicie przecierowe, kremowe zupy warzywne, będziecie zachwyceni. Zupa groszkowa ma dokładnie taką konsystencję, jaką sobie wyobrażałam - aksamitną i delikatną. Jest tylko jedna zasada - do jej przygotowania używajcie tylko groszku świeżego lub mrożonego. Groszek konserwowy z puszki zabije to co w niej najważniejsze - oprócz soczystego koloru, również świeży, słodkawy smak. Pascal podawał ją z chrupiącym bekonem i suszonymi pomidorami, a ja zamiast bekonu użyłam równie chrupiącego groszku ptysiowego. Zupa groszkowa z groszkiem? Brzmi trochę monty pythonowo, ale zapewniam, że jest smaczniejsza od "mielonki z mielonką i mielonką" ;) To do kompletu dorzucę jeszcze serwetkę w groszki ;)


Zupa z zielonego groszku z mascarpone:

1 litr bulionu,
2 łyżki oliwy,
1 cebula pokrojona w piórka,
500 g mrożonego groszku,
80 g mascarpone,
sól, pieprz,

Do podania:
6 plasterków bekonu i 4 suszone pomidory pokrojone w paseczki
lub groszek ptysiowy

W garnku rozgrzać oliwę i podsmażyć cebulę. Dodać groszek i smażyć pół minuty. Warzywa zalać gorącym bulionem i zagotować. Zmiksować zupę blenderem, dodać mascarpone, sól i pieprz do smaku i ponownie zagotować.

Gotową zupę podawać z usmażonym na chrupiąco bekonem i pomidorami suszonymi lub z groszkiem ptysiowym.

12 komentarzy:

  1. Cudownie! :) Z mascarpone jeszcze nie testowałam. Ale groszkową z groszkiem ptysiowym owszem ;))
    Świeży groszek i mrożony, a ten z puszki to dwie różne bajki. Ja zwykle z mrożonego korzystam. Właśnie... mam pół worka w zamrażalniku i podsunęłaś mi pomysł dodatku do mojego obiadowego łososia.

    Zdjęcia jak zawsze fantastyczne :)

    pozdrówka!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale tych groszków tu jest!
    Chyba sobie zaserwuję taką wiosenną, optymistyczną zupę!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ach, jakie cudowne zdjęcia! Ile zieleni pięknej. Pyszna musi być taka zupka groszkowa z groszkiem ! :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Komorko, piękna jest ta zupka :) Wiosnę nam w ziemie zrobiłaś - ale prezent nam uczyniłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Komarko, co za zieleń soczysta! Aż wiosennie na blogu się zrobiło. ;-) Bardzo lubię groszkową, chociaż w mojej wersji zawsze jest z dodatkiem serka topionego. :)
    Ps. Widzę, że kłopoty ze zdjęciami były na szczęście przejściowe?

    OdpowiedzUsuń
  6. Pyszna zupka:) Zawsze dodawalam do nie klapsa ze smietany, ale mascarpone zapowiada sie ciekawiej, wiec musze sprobowac. Usciski:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zemifroczko, spróbuj koniecznie - nie będziesz żałować :)

    Zielony był jak najbardziej zamierzony ;) Skoro nie ma śniegu, to ja wolę żeby było zielono niż szaro, przynajmniej tutaj :) Kolorów mi brak!

    Małgosiu, tak Photobucket zbuntował się na chwilę, bo przekroczyłam limit transferu danych na stronie (prawdziwy korek się zrobił! :)) Na razie problem opanowany :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękny kolor! Typowo wiosenny :)
    Może się skuszę, pomimo tego, że nie przepadam za zupami-kremami.

    OdpowiedzUsuń
  9. zupa z pewnością pyszna :) ja robiłam kiedyś z dodatkiem ricotty z cukinii była bardzo smaczna, kremowa dzięki serkowi :) a teraz będę musiała wypróbować z mascarpone :)

    pozdrawiam!!!

    OdpowiedzUsuń
  10. a ja mam w zamrażalniku całą paczkę groszku... leży tam i czeka na swoją kolej, a ta nadciąga wielkimi krokami...
    i na bulion się coś znajdzie w czeluściach chłodziareczki :)
    wygląda pysznie! i wiem jak smakuje :)

    OdpowiedzUsuń
  11. o tak! tą zupę muszę zrobić!

    OdpowiedzUsuń
  12. Wyróżniłam Twój blog, szczegóły u mnie :)

    Pozdr An
    http://chatkawogrodzie.blox.pl/html

    OdpowiedzUsuń

  © Blogger template 'Morning Drink' by Ourblogtemplates.com 2008

Back to TOP