sobota, 4 lipca 2009

Spaghetti z oliwkami i kaparami



Uff, jak gorąco. Nareszcie gorąco! :) Cieszę się szalenie z tych pierwszych dni upalnego lata, co niestety skutkuje lekkim zaniedbaniem bloga ;) Zamiast męczyć się w dusznym mieszkaniu, po stokroć wolę przebywanie w słonecznym ogrodzie. Potem, zwykle znużona wysokimi temperaturami, do których organizm jeszcze nie przywykł, padam wieczorem, zanim zdążę zalogować się do swojego bloggerowego konta. Ale obiecuję, postaram się to nadrobić :)

Poza odżywianiem się głównie truskawkami, jagodami, malinami i poziomkami prosto z krzaczków :) jedyną aktywnością kuchenną na jaką mnie chwilowo stać, to szybkie półgodzinne obiady na bazie świeżych warzyw i owoców. Makarony z sosami, ryż smażony z warzywami, knedle z truskawkami i szybkie warzywne zapiekanki, to to co lubię, kiedy trudno wytrzymać w kuchni z gorąca. Ostatnio szczególnie przypadł mi do gustu makaron z pomidorami, oliwkami i kaparami ... i z bułką. Przeciwnicy łączenia węglowodanów pewnie zaraz podniosą alarm. Ja też najpierw spróbowałam makaronu wymieszanego z sosem, ale jeszcze przed dodaniem zrumienionej na oliwie bułki i później, już gotowego dania. Wersja z bułką była o wiele smaczniejsza :) A po takim talerzu pysznego makaronu z podwójną dawką węglowodanów, zamiast wyrzutów sumienia, wystarczy udać się na podwójnie długą przejażdżkę rowerem :)



Spaghetti z oliwkami i kaparami:
(wg Wielkiej Księgi Kucharskiej - Makarony)

2/3 kubka oliwy extra virgin,
1,5 kubka (125 g) świeżej rozdrobnionej bułki,
3 ząbki czosnku,
300 g czarnych oliwek,
6 pomidorów, najlepiej rzymskich (u mnie z puszki),
2 łyżki kaparów,
500 g spaghetti
Rozgrzać 2 łyżki oliwy na patelni. Dodać bułkę i smażyć, stale mieszając, aż się zrumieni. Odstawić i ostudzić.
Do garnka wlać resztę oliwy i podrzewać minutę. Dodać drobno posiekany czosnek i posiekane oliwki - smażyć na średnim ogniu 30 sekund. Dodać kapary i pomidory i gotować 3 minuty. Makaron ugotować w osolonej wodzie al dente. Odcedzić i wrzucić z powrotem do garnka. Dodać sos oraz bułkę i dobrze wymieszać. Podawać przybrane ziołami.

Do sosu można również dodać anchois z puszki - odcedzone i drobno posiekane.




14 komentarze:

Gosi@ pisze...

super takie jedzonko w te upalne dni,ale ta bulka mnie zaskoczyla....az tak,ze przy okazji wyprobuje....:) :)

Ania pisze...

Ja to makaroniara jestem, podoba mi sie ten przepis!

majana pisze...

Uwielbiam makaronowe dania! :)) Twoja propozycja wygląda tak smaczniutko i pięknie. Chętnie bym nawinęla troszkę spaghetti na widelczyk, mogę?;)))

Bea pisze...

A ja pewnie wielu z Was podpadne, ale... niestety za makaronami nie przepadam :/ Nad czym ubolewam, gdyz od 6 tygodni zmuszona jestem zywic sie nim niemal codziennie ;)
Tej wersji z bulka jeszcze nie probowalam, ale obiecuje ze to nadrobie, jak juz makaron bede jadla tylko z wlasnej nieprzymuszonej woli ;)

Pozdrawiam!

Konsti pisze...

Prawda, ze dobre? ja po raz pierwszy sprobowalam makaronu z bulka (tyle ze tarta) we Wloszech i bylam naprawde zaskoczona, ze tak dobrze smakuje. Twoja wersja z oliwkami i kaparami wyglada bardzo apetycznie.
Pozdrawiam.

Komarka pisze...

A ja z połączeniem makaronu z bułką spotkałam się w Anglii, gdzie prawie do każdego makaronowego dania, z lasagne włącznie, podawało się pieczywo czosnkowe. Piekielnie tuczące, ale smaczne ;)

Małgosia.dz pisze...

Zdecydowanie! żadnych wyrzutów sumienia! :) Za dobre, żeby sobie coś wyrzucać. :D

Zwegowani.pl pisze...

zawsze pozostanie mi podziw dla osób kaparujących ;)

adda73 pisze...

Powiem tylko tyle mniam, mniam :) Ja jednak pominęłabym bułkę, zawsze to parę kalorii mniej :) Cudne zdjęcia !

zawszepolka pisze...

Komarko :) Ze makaronu nie lubie to przepisu sobie nie skopiuje :P Ale ja tu przyszlam w innym celu :) Masz sliczne zdjecie w profilu! To chyba jakas swiezynka co? :)))))

Komarka pisze...

Poleczko, dziękuję :) Faktycznie to całkiem świeżynka - dokładnie sprzed wczoraj ;)

Ania pisze...

Też tak się zabieram za makaron z bułką od jakiegoś czasu... MOze w końcu się zmobilizuję :)

A tak swoją drogą, KOmarko, to latem mam podobnie - królują makarony, bo najszybsze i jakoś tak lekko smakują.

Agnieszka pisze...

Komarko, świetne makaronowe letnie danko. Uwielbiam takie proste sosy na upalne dni, no i w dodatku danie jest ekspresowe. :) Pomysł koniecznie do wykorzystania. Zrobię specjalnie dla męża, bo on kapary jada łyżkami. ;)

Komarka pisze...

Przygotowanie dania zajmuje dokładnie 20 minut :)