"Baby dwie, baby dwie
rosną już pod pierzyną, łapią smak
pulchne baby dwie
Makutra, makutra będzie nam aż do jutra tarła mak,
tarła mak
A pod choinką łeb schyla w dół
otarty z kurzu osioł i wół,
kot ślepia mruży i pyszni się stół,
biały stół
Jeszcze tatulo jemiołę
wieszają ponad stołem,
bo się zda pod nią gęby dać.
Jezusie, Jezusie plamy są na obrusie
trza je prać!"Jestem pewna, że i u Was przygotowania do świąt ruszyły pełną parą :) Bo to już za niecały tydzień, a tyle jeszcze do zrobienia! Sama oderwałam się na tylko na chwilę od porządków, żeby w przerwie na kawę dodać jeszcze jedną propozycję na adwentowe/świąteczne ciasteczka.
W tym roku zrobiłam sobie urlop od tradycyjnych pierniczków :) Upiekłam co prawda parę imbirowych ciastek w reniferowo/gwiazdkowo/anielsko/świątecznych kształtach, ale będą one dekorować inne wypieki i wigilijny stół w swojej surowej formie bez lukrowanych ozdób. Wzamian postanowiłam upiec inne korzenne ciasteczka i przy okazji wykorzystać okrągłe opłatki "Oblaten", które dostałam od Dziuuni parę miesięcy temu (i trochę o nich zapomniałam ;))
Pieczenie śwątecznych ciastek na opłatkach jest tradycją niemiecką, a najbardziej znanym wypiekiem są słynne bakaliowe pierniczki norymberdzkie, zwane też piernikami Elizy. Moje ciastka są luźną interpretacją pierników norymberdzkich, ponieważ pieczone są na całych jajkach i z dodatkiem mąki, w przeciwieństwie do klasycznego, białkowego pierwowzoru. Przekonał mnie przepis z
Recipe Zaar, jednak do ideału wymaga on jeszcze paru modyfikacji. Bo chociaż ciastka są pyszne w smaku, chciałabym aby były bardziej puchate i wyrośnięte, dlatego następnym razem dodam jeszcze więcej mielonych migdałów, aby ciasto osiągnęło gęstszą konsystencję i rosło w górę, zamiast rozlewać się na boki. Mimo wszystko, to bardzo przyjemna odmiana od naszych tradycyjnych, cieniutkich i kruchych pierniczków :) Jeżeli nie macie opłatków, ciastka można upiec na naszych andrutach lub cienkich waflach.
A teraz wracam do sprzątania, bo czeka na mnie jeszcze dziś wieczorem pieczenie piernika i bakaliowo-marcepanowego stollen :)
Migdałowe pierniczki na opłatkach:4 duże lub 5 małych jaj,
1 szklanka cukru pudru,
2 1/2 (ok. 250 g) szklanki zmielonych na mączkę migdałów,
1 szklanka mąki,
1/2 szklanki kandyzowanej skórki pomarańczowej,
1/2 szklanki kandyzowanej skórki cytrynowej,
2 łyżeczki cynamonu,
1 łyżeczka mielonego kardamonu,
1/2 łyżeczki mielonej gałki muszatułowej,
1/4 łyżeczki mielonych goździków,
1/4 łyżeczki przyprawy do piernika,
1/4 łyżeczki mielonego imbiru,
około 40 okrągłych opłatków
Utrzeć jajka z cukrem do białości, aż masa będzie gęsta i puszysta. Wymieszać mąkę, mielone migdały, przyprawy i drobno posiekane kandyzowane skórki. Wymieszać delikatnie łyżką z masą jajeczną. Ciasto musi być gęste. Jeżeli jest rzadkie, dodać więcej mielonych migdałów. Miskę przykryć folią spożywczą i zostawić w lodówce na noc.
Na każdy opłatek kłaść po łyżeczce ciasta i układać na wyłożonej papierem do pieczenia blaszce. Zostawić ciasta na godzinę bez przykrycia, aby trochę obeschły na wierzchu, dzięki czemu ciastka będą miały chrupiącą skórkę i miękkie środki. Piec około 15-20 minut w temperaturze 180 stopni do zarumienienia.
Gotowe pierniczki można posmarować czekoladą lub ulubionym lukrem.
