czwartek, 22 lipca 2010

Pan de Horiadaki z oliwkami i czarnuszką



Wybieracie się do Grecji, właśnie wróciliście lub wspominacie swoje ostatnie greckie wakacje? Zresztą nieważne - każdy powód jest dobry, żeby upiec ten chleb :) Pieczywo na zakwasie zwykle kojarzy się z ciężkimi, wiejskimi chlebami lub ciemnymi razowcami. Okazuje się, że można też upiec białe, pszenne, lekkie pieczywo o mięciutkiej, aromatycznej skórce bez dodatku drożdży, czego przykładem jest grecki Pan de Horiadaki. Zdrowie i siła mojemu zakwasowi wciąż sprzyjają (w końcu wypoczywa w najlepszym z możliwych miejscu w te upały, czyli w lodówce ;)) więc z ochotą zabrałam się za wypróbowanie, jak poradzi sobie z pieczywem pszennym. Całkiem grecka pogoda też najwyraźniej bardzo mu służy, bo zaczyn, ciasto i uformowany w tortownicy bochenek rosły jak szalone i już po paru godzinach wyjęłam z pieca piękny, pachnący greckim słońcem i oliwą chleb. Najtrudniejszą rzeczą było przemóc się i rozgrzać piekarnik w tej tropikalnej pogodzie ;) Ale jak już poradzicie sobie z tym, nie będziecie żałować. Chleb jest pyszny i smakował bardzo całej rodzinie. Do tego długo zachowuje świeżość. Tylko czarnuszkę następnym razem dodam do środka albo solidniej docisnę do ciasta, bo mocno obsypywała się z delikatnej, gładkiej skórki :)



Pan de Horiadaki z oliwkami i czarnuszką:

zaczyn -
20 g zakwasu (może być żytni. Dla pewności dodałam go trochę więcej - 2 łyżki),
70 g maki pszennej o dużej zawartości białka (użyłam wiejskiej 650 o zawartości białka 11 g)
ok. 40 g wody

ciasto właściwe -
130 g zaczynu,
440 g maki pszennej,
300 g wody,
10 g soli,
15 g cukru,
1 łyżka oliwy,
1/4 szklanki pokrojonych na ćwiartki oliwek,
garść czarnuszki

Wszystkie składniki zaczynu wymieszać dokładnie łyżką. Miskę przykryć folią i odstawić do wyrośnięcia na ok. 12 godzin (najlepiej na noc).

W dniu wypieku mąkę na ciasto właściwe wymieszać i odstawić na 20 minut. Dodać zaczyn i wyrabiać ciasto około 10 minut dodając stopniowo cukier, sól i oliwę. Kiedy będzie lśniące i gładkie, uformować kulę i włożyć ją do nasmarowanej oliwą miski. Przykryć i odstawić do wyrośnięcia na 3 godziny, w tym czasie mniej więcej co godzinę odgazowując ciasto (przebijając kulę i lekko wygniatając ciasto za każdym razem).
Kiedy ciasto przyrośnie mniej więcej dwukrotnie, jeszcze raz je zagnieść, dodając oliwki i uformować okrągły bochenek (co nie jest łatwe, bo ciasto jest dość luźne ;)). Ułożyć go w wysmarowanej olejem lub wyłożonej pergaminem formie keksowej albo tortownicy (moja miała 24 cm średnicy). Formę szczelnie owinąć folią i odstawić, aż co najmniej trzykrotnie powiększy swoją objętość (musi podchodzić do krawędzi formy). Mój chleb rósł niecałe 3 godziny, ale w normalnych temperaturach może rosnąć wolniej - nawet około 5 godzin.

Piekarnik rozgrzać do 200 stopni. Wierzch wyrośniętego ciasta posmarować oliwą i posypać czarnuszką.
Piec około 40 minut.

[wydrukuj przepis]




33 komentarze:

  1. Chyba sobie taki upiekę :) w te upały nie mam zupełnie ochoty a razowce. Uściski, Komarko!

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  2. Dobra czarnuszka w pieczywie nie jest zła.
    Na upały lekki chleb też zły nie jest ;)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  3. piekny bochenek Agnieszka! :) ale bym sobie zjadla kromke takiego chlebka, nawet bez niczego! wspanialy
    pozdrawiam cieploooooo ;-)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  4. Piękny chlebek i cudowne, klimatyczne zdjęcia :)

    Pozdrawiam Komarko!:)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  5. Ależ apetycznie wygląda;D Piękne zdjęcia;)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  6. Chleb wyglada rewelacyjnie. Szkoda, ze nie udalo mi sie nigdzie kupic czarnuszki (gdzie Ty ja kupujesz?). Na pewno upieke ten chlebek. A taka pogoda na pieczenie doskonala. Chleby rosna jak szalone :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  7. z oliwkami? brzmi ciekawie i smakowicie, jak trochę sie ochłodzi może upiekę, bo teraz jak najdalej od pieca :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  8. Przpiękny chlebuś,zazdroszczę.Zapisuję do zrobienia.Pozdrawiam Komarko Magda z Gniezna

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  9. Mmm smakowicie tu u Ciebie:) jeszcze nigdy nie piekłam chlebka, ale mam zamiar spróbować w najbliższy weekend - zobaczymy, co z tego wyjdzie;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  10. wow, chleb wzorcowy To prawda ,że latem takie jasne pieczywo bardziej mi smakuje niż zimą ,ale razowcem nie pogardzę i w upał

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  11. Lubię oliwki więc to smak , który jest jak najbardziej dla mnie :)Wyglada wspaniale !

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  12. Hmm... Znalazłam chyba typ na weekendowe pieczenie chleba. Śliczny! No i patent na wyrastanie ładnych okrągłych bochnów też znalazłam. Dziękuję, Komarko! :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  13. och, piękny
    ta czarnuszka mnie zaciekawiła

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  14. Bardzo lubię ten chleb, choć do tej pory piekłam bez bajerów, tj. dodatków, i naprawdę przypomina chleb grecki. Ta wersja mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  15. To jeden z moich ulubionych :) Tylko ja coś do niego nie mam ręki :( Chyba muszę zrobić kolejne podejście, bo okropnie nie lubię jak mi coś nie wychodzi!
    :)
    A dodatki Komarko to super pomysł!
    Udanej niedzieli niech trwa jak najdłużej! :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  16. Ooo... Jak ja lubię zapach świeżo pieczonego chleba. Plus oczywiście czarnuszka obowiązkowo :> Niebo w gębie.

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  17. rany... zajrzałem tu najedzony, wyszedłem głodny. niesamowity blog. od dziś jesteś moją inspiracją, a zatem muszę się jeszcze duuużo nauczyć.

    pozdrawiam!
    proteiny.blogspot.com


    PS. czym cykasz fotki? :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  18. Lisko, mam dokładnie to samo - na razie ogłosiłam przerwę w pieczeniu razowców :) A taki biały grecki chlebek to co innego :)

    Arven, dokładnie :)

    Olu, sam jest bardzo smaczny, ale świeży, tylko z masłem - niebo w gębie :) Przynajmniej połowa rozeszła się, właśnie w takiej postaci, jak tylko ostygnął ;)

    Majanko, Ciastello, dziękuje i również pozdrawiam :)

    Majko, woreczek czarnuszki kupiłam ostatnio u Turka ;) ale w mniejszych opakowaniach powinna być w sklepach ze zdrową żywnością.
    Kiedy byłam mała, czarnuszkę zawsze mieliśmy swoją, w ogrodzie, bo siała ją babcia. Potem jakoś zanikła i wszyscy o niej zapomnieli. Będę musiała wznowić tradycję jej siania :)

    Aga-aa, Agatko, Magdo, dzięki :) Te oliwki dodają mu bardzo greckiego charakteru :)

    Asiu, witaj! :) I jak Ci wyszedł chleb?

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  19. Margot, dziękuję za słowa uznania z ust mistrza :D

    Szarlotku, w takim razie koniecznie musisz go wypróbować. Można dorzucić nawet trochę więcej tych oliwek, jak ktoś lubi.

    Zaytoon, na szczęście ten chleb formuje się sam :) Mam nadzieję, że wyszedł Ci równie pękaty :)

    Paulo, jak najbardziej się nadaje na śniadanie :) A nawet na kanapki na drugie śniadanie! :)

    Asiejko, czarnuszka to bardzo fajny dodatek do każdego rodzaju pieczywa. Żeby jeszcze tak się nie obsypywała.. ;)

    Ptasiu, a ja od razu od bajeranckiego zaczęłam ;D Ale te oliwki bardzo mi tu pasowały :) Polecam.

    Poleczko, ja Ci mówię, że to wina tego wyspiarskiego powietrza ;))
    A ja życzę już przyjemnego tygodnia :)

    Bez sosiku, to najprzyjemniejsza rzecz (oprócz jedzenia oczywiście ;)) w pieczeniu domowego chleba :)

    Kaczucho, w takim razie trzymam kciuki - żeby rósł wysoko :)

    Indigo, witaj :) Cykam niezmiennie Minoltą A200 :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  20. Wygląda pysznie! Wspaniale Ci sie udał:) to jeden z moich ulubionych chlebów- pyszności:) A z Twoimi modyfikacjami też mi sie bardzo podoba:)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  21. Komarko, jeszcze nie upiekłam, ale skompletowałam już składniki na upatrzony przeze mnie chlebek;) w najbliższym czasie pojawi się na blogu, zapraszam:)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  22. Chlebek pyszny, trzy rzeczy schrzaniłam a i tak był świetny. Został wchłonięty pierwszego wieczora. Ten malenki kawałek ktory udało mi się zachowac do następnego dnia zjadłam ja i był jeszcze lepszy niż po upieczeniu.

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  23. A u Ciebie też greckie klimaty!Ten chlebek upiekę na pewno.Cudnie Ci się upiekł.
    Ściskam!

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  24. Atinko, ten chleb też dołączył już do moich ulubionych :)

    Asiu, to trzymam kciuki - niech ładnie rośnie :)

    Kaczucho, a co poszło nie tak? :) Ale wierzę, że nawet lekko nieudany, w smaku będzie tak samo pyszny :)

    Amber, tak, u mnie całkiem często greckie klimaty, bo bardzo bardzo je lubię :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  25. PIękną ma strukturę. Lubię czarnuszkę w wypiekach, fajnie je wyostrza.

    pozdrowienia ciepłe ślę! :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  26. Bardzo smakowity chleb! Robiłam z oliwkami, ale z innego przepisu i strasznie nam smakował!
    Zapraszam do mnie na nowy adres lubie.gotowac.com.Stara domena (bardzo-lubie-gotowac.pl)wygaśnie za kilka dni

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  27. Mój Boże, ale to pięknie wygląda! Tylko że w nowym mieszkaniu nie mam gdzie zakwasu nastawic :(

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  28. To jest bardzo wdzieczny bochenek. Cale wieki nie pieklam. :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  29. Jest prześliczny!
    Zagości u Mnie w ten weekend;)
    Buziaki, Komarko

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  30. och ta czarnuszka... mi też cała prawie odpadła z chleba oliwkowego od liski:( ma ktoś jakiś patent, jak obsypać żeby się trzymało?? zdecydowanie trzeba wrzucić do środka:):) pozdrawiam i dziękuję za bloga.marta

    OdpowiedzUsuń na zawsze

  © Blogger template 'Morning Drink' by Ourblogtemplates.com 2008

Back to TOP