wtorek, 6 grudnia 2011

Świąteczna strucla makowa - drożdżowa i krucho-drożdżowa



Dzisiaj Mikołajki, więc będzie trochę prezentowo :)
Dzisiejszy wpis powstał na specjalną prośbę czytelniczki Anity, która długo czekała na pojawienie się tutaj przepisu na świątecznego makowca. Rzeczywiście nigdy wcześniej nie pojawił się na blogu i to wcale nie dlatego, że nie piekę go czy nie lubię. Wręcz przeciwnie :) Strucle makowe to podstawa świątecznych słodkości w moim domu i pieczemy je w ilościach prawie hurtowych (muszą być przynajmniej cztery :)), bo nikt nie wyobraża sobie nie tylko świąt, ale i całego poświątecznego tygodnia, aż do Nowego Roku, bez kawałka makowca. Przygotowujemy je tradycyjnie w Wigilię rano lub dzień wcześniej i dlatego w ferworze innych świątecznych przygotowań nigdy nie udało mi się sklecić wpisu na ten temat. W tym roku, na prośbę Anity zrobiłam sobie mały makowcowy przedsmak świąt dużo wcześniej, uszczęśliwiając przy okazji całą rodzinę, bo amatorów maku w niej nie brakuje :)



Tradycja rzecz święta, więc tutaj nie eksperymentuję. Moje makowce to proste, puszyste ciasto drożdżowe i naszpikowana bakaliami, pachnąca miodem masa makowa. Równie ważny jest dla mnie balans pomiędzy ciastem i nadzieniem - maku musi być sporo, ale nie może on przytłaczać ciasta. To oczywiście kwestia gustu i tylko od Was zależy, czy rozsmarujecie na cieście kilka łyżek mniej lub więcej słodkiej masy. Za to polecam Wam bardzo wypróbowanie wersji krucho-drożdżowej. Ciasto ma zupełnie inną konsystencję i dzięki czemu strucla ma chrupiącą skórkę i wilgotny środek, wolniej czerstwieje. W dodatku to coś dla zapracowanych - jej przygotowanie zajmuje mniej czasu niż strucli drożdżowej, ponieważ nie potrzebuje długiego wyrabiania ciasta ani podwójnego wyrastania.





Drożdżowa strucla z makiem:
(proporcja na 2 strucle)

ciasto -
500 g mąki,
40 g świeżych drożdży,
250 ml (1 szkl.) mleka,
3 żółtka (białka zostawiamy - przydadzą się do masy makowej),
120 g cukru,
60 g masła,
1/2 łyżeczki soli,
kilka kropel esencji waniliowej lub 1 łyżka cukru z prawdziwą wanilią
1 jajko do smarowania

Drożdże rozetrzeć z łyżką cukru, 2 łyżkami mąki i 3 łyżkami ciepłego mleka. Rozczyn zostawić do wyrośnięcia.

Mąkę przesiać do głębokiej miski, wymieszać z solą. Żółtka utrzeć z cukrem na puszysty krem. Masło stopić, podgrzewając razem z pozostałym mlekiem.

Wyrośnięty rozczyn przełożyć do miski z mąką. Dodać utarte żółtka, wanilię i wszystko wymieszać. Wyrabiając powoli ciasto stopniowo dodawać ciepłe mleko ze stopionym masłem. Wyrabiać, aż ciasto zrobi się gładkie, pulchne i lśniące. Uformować kulę i zostawić w misce, oprószonej mąką do wyrośnięcia, aż podwoi swoją objętość.

Wyrośnięte ciasto podzielić na dwie równe części. Każdą z nich rozwałkować cienko na kształt prostokąta. Ciasto posmarować roztrzepanym białkiem i nałożyć masę makową, zostawiając ok. 2 cm wolnej przestrzeni na brzegach i zwinąć ciasno w rulon, podwijając brzegi do środka, aby zamknąć struclę.

Uformowane makowce przełożyć do form keksowych, wyłożonych papierem do pieczenia i zostawić do wyrośnięcia. Kiedy ciasto podchodzi do brzegów formy, posmarować wierzch strucli roztrzepanym jajkiem i włożyć do piekarnika nagrzanego do 170 stopni. Piec 40-50 minut (do suchego patyczka).



Krucho-drożdżowa strucla z makiem:
(proporcja na 1 struclę)

ciasto -
250 g mąki,
25 g świeżych drożdży,
70 g cukru pudru,
70 g zimnego masła,
1 jajko,
2 żółtka,
1/4 szklanki kwaśnej, gęstej śmietany,
1 łyżeczka cukru waniliowego,
1 łyżeczka skórki otartej z cytryny,
szczypta soli

Mąkę przesiać na stolnicę, wymieszać z solą i posiekać razem z masłem. Drożdże rozetrzeć z łyżką cukru i dodać do mąki razem z jajkiem i żółtkami, śmietaną, cukrem, cukrem waniliowym i skórką cytrynową. Wszystko wymieszać i szybko zagnieść ciasto (jeżeli jest zbyt rzadkie, dodać odrobinę mąki, jeżeli za gęste - trochę śmietany). Uformować kulę, owinąć folią aluminiową i schłodzić w lodówce przez około 30 minut.

Ciasto rozwałkować na oprószonej mąką stolnicy na kształt prostokąta. Ciasto posmarować roztrzepanym białkiem i nałożyć masę makową, zostawiając ok. 2 cm wolnej przestrzeni na brzegach i zwinąć ciasno w rulon, podwijając brzegi do środka, aby zamknąć struclę.

Uformowaną struclę przełożyć do formy keksowej, wyłożonej pergaminem i zostawić do wyrośnięcia. Wyrośnięte ciasto posmarować roztrzepanym jajkiem i włożyć do piekarnika nagrzanego do 180 stopni. Piec 40-50 minut (do suchego patyczka).



Masa makowa:
(proporcja na 2 strucle)

500 g maku,
ok. 1/2 litra mleka,
200 g cukru,
3 łyżki miodu,
60 g masła,
2 białka,
30 g blanszowanych, posiekanych migdałów,
30 g rodzynków,
30 g skórki pomarańczowej,
1 łyżeczka rumu (opcjonalnie)

Mak opłukać i sparzyć wrzącą wodą (najlepiej zrobić to wieczorem, dzień przed planowanym przygotowywaniem makowców). Odcedzić wodę, po czym mak zalać mlekiem w garnku i gotować na wolnym ogniu około 15 minut. Odcedzić i dobrze odcisnąć mak (najlepiej przez tetrową lub bawełnianą ściereczkę), po czym zmielić dwu lub trzykrotnie.
Masło stopić. Zmielony mak przełożyć do garnka lub głębokiej patelni. Dodać stopione masło, miód, cukier oraz bakalie i smażyć na wolnym ogniu około 10 minut, ciągle mieszając. Masę ostudzić i wymieszać z rumem.

Białka ubić na sztywną pianę ze szczyptą soli i delikatnie wymieszać z zimną masą makową.


Parę uwag:
  • wszystkie składniki na ciasto drożdżowe powinny być wcześniej wyjęte z lodówki, aby osiągnęły temperaturę pokojową;

  • składniki na ciasto krucho-drożdżowe mogą być zimne, prosto z lodówki;

  • nie dodaję do masy makowej aromatu migdałowego ani rumowego, bo za bardzo kojarzą mi się z "pefumowanymi" makowcami ze sklepów. Jeżeli lubicie - dodajcie do masy makowej kilka kropel. Osobiście polecam raczej trochę prawdziwego rumu lub amaretto;

  • strucle makowe można również upiec na płaskiej blasze, zawijając wcześniej każdą w rulon spiętego wykałaczkami pergaminu. Trzeba pamiętać, aby nie zawijać ciasta ciasno, ale zostawić trochę miejsca, ponieważ makowce wyrosną podczas pieczenia. W każdym razie pieczenie w keksówkach jest bezpieczniejsze i szczególnie polecam je początkującym - można mieć pewność, że makowce nie rozejdą się na boki i nie popękają bardzo, a będą kształtne i krągłe;

  • mimo wszystko, makowiec lubi pęknąć gdzieś na boku w czasie pieczenia. Nie przejmujcie się - maskowanie lukrem zawsze ratuje sytuację :)

  • używam keksówek o długości 27 cm;

  • makowce można (ale nie trzeba ;)) polukrować po upieczeniu. Mój ulubiony lukier to sok cytrynowy lub pomarańczowy utarty z cukrem pudrem do pożądanej gęstości;

  • identycznie przygotowaną masę wykorzystuję do wigilijnych pierożków z makiem i śliżyków.


Chyba zdążę jeszcze przed północą (czy ktoś mi wreszcie wytłumaczy dlatego doba jest taka krótka?? ;)), więc jeszcze raz zamieniam się w Mikołaja i z przyjemnością ogłaszam wyniki zabawy-konkursu wydawnictwa Znak, związanej z książką Richarda Paula Evansa "Obiecaj mi". Przedtem chciałabym jeszcze podziękować wszystkim, którzy wzięli w niej udział i bardzo żałuję, że nie mogę nagrodzić więcej konkursowych propozycji. Cieszę się, że wszystkie wypróbowane z przepisów dania smakowały i że podeszliście do nich racjonalnie (na co w duchu liczyłam ;)) i tak jak ja, nie daliście się do końca zwieść amerykańskiemu stylowi żywienia :)

Pakiety książek Evansa z tytułami "Obiecaj mi", "Stokrotki w śniegu", "Szukając Noel" otrzymują:

- Ania Jawor, za czosnkowy rosół z kury, wart, by się dla niego rozchorować



- Nenneke, za poetyckie czekoladowe ciasto księżycowe w wersji dla alergików (bez orzechów)



- Holga, za muffiny maślankowo-jagodowe w wersji maxi


Gratuluję! :)




65 komentarzy:

  1. Komarko, uważam, że istnieją granice przyzwoitości i tak równiutkiej strucli makowej po prostu nie powinno się piec ;-)
    Przepiękna jest, naprawdę nie wiem, jak Ty to robisz :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fantastyczne propozycje. Jeszcze nigdy nie pieklam makowcow a uwielbiam. Na pelno wyprobuje jeden z Twoich przepisow. Juz drukuje:))
    Pozdrawiam cieplo!

    OdpowiedzUsuń
  3. Wow, ale się cieszę:))) Gratuluję pozostałym zwyciężczyniom :-)
    Mam pytanie odnośnie strucli. Nie przepadam za makiem, czy mogłabym wykorzystać inne nadzienie, np. jakąś konfiturę lub coś budyniowo-serowego? Mniej świąteczne, ale nadal może być pyszne. Kiedyś jadłam coś podobnego i bardzo mi smakowało.
    nenneke

    OdpowiedzUsuń
  4. Wpadłam na Pani bloga przypadkiem (dzięki Ci Boże za doświadczenie takiego cudu!), nie mogę wyjść z wrażenia, mam ochotę wypróbować każdy z przepisów i trudno zdecydować, który powinien być pierwszy... Przez Panią także moja dieta 'bezsłodyczowa' stanie pod znakiem zapytania, wszystko wygląda tak apetycznie! Już ja zachwycę wypiekami rodzinę i ukochanego...:-) Pozdrawiam i od dziś obserwuję każdego dnia!
    ~dwudziestolatka

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękna... ach, mam nadzieję, że kiedyś też uda mi się taką upiec :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ujmę to jednym zdaniem: Twoja strucla jest idealnie zakręcona.;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Komarko cudowne są te strucle! Nie moge się napatrzeć, piękne!
    Chętnie bym ukroiła sobie spory kawałeczek i rozkoszowała sie jej smakiem o poranku.
    Cudowne zdjęcia.!

    Ściskam ciepło:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Pozwolę sobie wykorzystać ten drugi przepis :) Aczkolwiek w pierwszej kolejności wypróbuję Twój przepis na pierniczki z 15 grudnia ubiegłego roku - mam tylko jedną wątpliwość, bo nie widzę w tym przepisie jajka, czy tak ma być?
    Pozdrawiam,
    Dorota

    OdpowiedzUsuń
  9. zakochalam sie w Twoich struclach! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Cudne ;) Az mam chęć zrobić taką na święta;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja poproszę kawałek tej kruchej.. Normalnie bomba! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. o rety!!! jezyk mi uciekl-nie powiem gdzie.....przeeeeeeeepysznie wyglada....ja w tym roku planuje tez makowa strucle upiec oprocz piernika staropolskiego,ciasteczek i moze sernika....
    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Makowiec pęknięty to makowiec z przedziałkiem:) Jeśli pękł to oznacza ze masa makowa ukryta w środku jest puszysta i wilgotna - tak usprawiedliwam swoje kaniony w makowcach:p
    Komarko, Twoje makowce są przepiękne!
    Kawałeczek słodkiego ślimaka poproszę:)

    OdpowiedzUsuń
  14. dwie refleksje: 1) Twoja nieprzyzwoicie idealna i równiutka strucla jest po prostu hipnotyzująca!! :D
    2) czytając przepis na masę makową wiem, że wyjadłabym ją łyżeczką zanim znalazłaby się w strucli ;)
    Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  15. Komarko odkąd Dziunia przedstawiła na forum gazetowym przepis na ciasto krucho - drożdżowe ( a było to dobre kilka lat temu) zawsze robię 2 makowce z tego przepisu. "Pokonały" one nawet makowce mojej teściowej ( też pyszne)

    OdpowiedzUsuń
  16. Piękne bardzo świąteczne, gdyby jeszcze spadł śnieg byłoby już wszystko:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Jakie wspaniałe! Zawsze piekę makowiec drożdżowy, ale niestety takie równe to mi nigdy nie wyszły:( W tym roku wypróbuję twój przepis na krucho-drożdżowe ciasto, może będzie lepiej?
    Pozdrawiam ciepło
    Mika

    OdpowiedzUsuń
  18. cudowne strucle!!! ale mi narobilas smaku i teraz beda mi sie po nocy snily:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Idealna strucla, marzenie :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Piękna, wygląda wspaniale! Tyle maku... To, co najbardziej lubię w makowcu, to właśnie masa makowa, słodka z miodowym posmakiem, pachnąca skórką pomarańczową. Dlatego do tej pory preferowałam raczej masę makową na cienkim placuszku kruchego ciasta, bo wtedy w każdym kawałku maku jest mnóstwo ^^ Ale ta strucla wygląda na taką porządną, z dużą ilością maku. Nie wiem czy kawałek by mnie zadowolił, pewnie musiałabym pochłonąć dwa ^^

    OdpowiedzUsuń
  21. od takiej ilości makowców aż mi się zakręciło w głowie!
    cudne foty! :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Daga, dzięki - jakoś tak same wyszły ;)) I lekko pękły po bokach nawet ;)

    Agnieszko, spróbuj, bo nie taki diabeł straszny, jak go malują - na pewno dasz radę :) Pozdrawiam!

    Nenneke, gratuluję! :)
    Pewnie, że można zrobić struclę z innym słodkim nadzieniem. Jeżeli owocowym, to najlepiej posmarować ciasto gęstą marmoladą albo powidłami albo uprażonymi jabłkami.
    Pyszna jest też serowa, np. - 50 dkg mielonego twarogu trzeba dodać do utartego masła z żółtkami (5 dkg na 2-3 żółtka) i cukrem. Do tego można dodać wg uznania orzechów, rodzynków, skórki pomarańczowej itp. Ciasto drożdżowe do zawijania takie samo jak na makowce :)

    Dwudziestolatko, witaj na moim blogu i korzystaj do woli :) Mam też trochę zdrowych, wytrawnych przepisów, więc z tą dietą mam nadzieję, nie będzie tak źle ;) Pozdrawiam!

    Alebabko77, mam nadzieję, że już na najbliższe święta! :) Uda się na pewno!

    Anjax, o tak - bo zakręconym trzeba być, żeby piec makowce miesiąc przed świętami ;D

    Majanko, na jednym kawałku nigdy się nie kończy w przypadku makowców ;D Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  23. Doranmo, jest! Jedno jajko do ciasta pierniczkowego i dodatkowo białko do lukru :)

    PieczarkoMysiu, dzięki :)

    DarkANGELiko, zrób koniecznie! Bez makowców nie ma świąt :)

    Sue, proszę bardzo - od razu dwa kawałki :)

    Gosiu, w takim razie będziemy miały podobny zestaw słodkości, bo u mnie też oprócz makowców, koniecznie musi być sernik, piernik, no i pierniczki :)

    Nat., dzięki! :)

    Kasiu, to bardzo dobre wytłumaczenie! :) Szczególnie, że makowce nie pękają naprawdę rzadko ;))

    Niko, ja właśnie tak robię ;D Pewnie masy makowej byłoby w makowcach dużo więcej, gdyby nie była taka smaczna jeszcze przed upieczeniem ;))

    OdpowiedzUsuń
  24. Aniu, tak, to właśnie sprawka Dziuuni jest - ona co roku przywozi te krucho-drożdżowe na święta, w dodatku z nieprzyzwoitą ilością maku w środku! :D

    Jswm, dziękuję :)

    Dorotko, ja wypatruję tego śniegu codziennie od 1 grudnia! Po prostu w grudniu musi spaść i już. Dzisiaj nawet coś tam kapało z nieba - może rozkręci się do świąt :)

    Gotowanie_to_moja_pasja, to keksówki bardzo pomagają w osiągnięciu tego kształtu :)

    Mika, trzeba bardzo cienko rozwałkować ciasto - im więcej razy zwiniesz, tym kształt w środku będzie ładniejszy. Spróbuj z ciastem krucho-drożdżowym - trochę łatwiej je okiełznać, bo mniej rośnie w piecu :)

    Aga, już tylko dwa tygodnie i będzie powtórka z rozrywki. Ja też zjadłabym je znowu :)

    Kamila, dzięki! :)

    Toczko, wiem chyba o jaki rodzaj makowca Ci chodzi, bo taki właśnie piecze zawsze moja kuzynka :)) Ja lubię kiedy ciasta i masy jest po równo. A jeden kawałek w każdym przypadku to za mało ;))

    Tylko_spróbuj, dziękuję! :) Tym razem to tylko próbka - jedynie dwa. Na święta będzie ich dwa razy tyle ;))

    OdpowiedzUsuń
  25. O matko, jak ona smakowicie wygląda!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  26. Dopisuje strucle do mojego świątecznego menu w takim razie:) Będę miała sporo gosci, wiec oby wszystko mi sie udało:)
    Pozdrawiam!
    nenneke
    rzeczoksiazkach.pl

    OdpowiedzUsuń
  27. uwielbiam makowe strucle. I o dziwo, bardzo mi smakuje rozmrożona makowa rolada, który po świętach dostaję od babci i ze względu na ilość ląduje w zamrażalniku. :) Do ciepłej herbatki jak znalazł!

    OdpowiedzUsuń
  28. Jaka piękna... Nie umiem takiej zrobić, moja zawsze się rozłazi. No zazdroszczę po prostu!!!

    OdpowiedzUsuń
  29. Wow,ale Komarko pojechałaś , to prawda ,że robię pyszne makowce ,ale takie równe to nie , wiadomo Wróżka ma łatwiej ,ale same czary tu nie wystarcza
    Komarko normalnie chyba wybiorę się do ciebie na malusi kursik struclowy , mogę ?

    OdpowiedzUsuń
  30. Agnieszko - wyszła cudna. A co zrobić, żeby ona tak elegancko przylegała do siebie? Bo mi czasami górna warstwa idzie za bardzo w górę i robi się przerwa między makiem a ciastem.

    OdpowiedzUsuń
  31. Ta strucla jest cudowna, aż mam ochotę zrobić święta szybciej. Musi być przesmaczna.To jeden z wypieków, który pożeram bez ograniczeń na święta. Ja znów mam taki tajny przepis teściowej, gdzie ciasto w ogóle nie wyrasta, tylko leżakuje w lodówce. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  32. Wygląda wspaniale!
    Smakuje zapewne jeszcze lepiej :)

    ..świąteczny czas w pełni!..

    :o)

    OdpowiedzUsuń
  33. Matko kochana toż to rozpusta dla moich oczu!
    Pierwszy raz trafilam dzis na tego bloga, jestem zachwycona, a ten przepis napewno przekona mnie do makowców :):)

    OdpowiedzUsuń
  34. Ależ precyzja Komarko! Jakoś zawsze piekę makowiec bez foremki, ale może to jakaś myśl, tylko nie będą miały wtedy tego babcinego kształtu.

    OdpowiedzUsuń
  35. A ja nie mogę zdecydować się, który upiec. Może powiesz mi moja droga, jeśli mogę tak się zwracać, który Tobie bardziej smakuje?
    Strucle są nieprzyzwoicie dobre, więc muszę zrobić je na te święta. :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Nie wiem jak to się stało, że patrzyłam i jajka nie widziałam - jest, jest, oczywiście :) Przepis już wypróbowany, tylko efekty "malarskie" nie tak fachowe jak u Ciebie, ale za rok będzie lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Wow Komarko, strucle jak malowane! wlasnei rozmawialam z mama i jak zwykle padlo stwierdzenei "jak co roku bede sie denerowac czy sie udadza" i niby moja Mama jest juz bardzo duza,a jednak pieczeniu strucli zawsze towarzyszy pewien dreszczyk emocji :))) Komarko, ta strucla na dolnych zdjeciach jest krucho-drozowa? Usciski sle!

    OdpowiedzUsuń
  38. Nie mogę wyjść z podziwu. Przepiękne. Niemal pachną przez ekran. Poczynię właśnie takie i właśnie tego roku.
    Po stokroć dziękuję za ten cudowny przepis.
    Wesołych!!!

    OdpowiedzUsuń
  39. Piękne,mam już przygotowane wszystko na drożdżową ,ale skusiłam się na tę drugą wersję i jutro zaczynam :)Pozdrawiam świątecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  40. właśnie od paru dni szukałam w internecie przepis na struclę makową,i już bałam się że nie znajdę ponieważ niektóre przepisy jak dla mnie za dużo czasu zabierają.A tu proszę znalazłam i przyznam się że pierwszy raz będę ją piekła trzymajcie za mnie kciuki.

    OdpowiedzUsuń
  41. Komarko dzieki za wspaniala inspiracje! Wszystko "od ciebie" udaje sie wspaniale. czuje ze to poczatek jakiejs wspanialej przygody..w mojej kuchni! ;))
    Zycze ci wspanialych swiat!

    OdpowiedzUsuń
  42. Witam, piękne wyszyły Ci te strucle;) GRatuluję;) na pewno są równie dobre jak piękne dlatego i ja skuszę się na ten przepis (to będzie mój debiut ze struclą) oby mi wyszły;)

    OdpowiedzUsuń
  43. Zrobilam krucho-drozdzowa, pekla (co mnie nie dziwi ha ha) ale jest pyszna! Dziekuje za przepis!

    OdpowiedzUsuń
  44. tak przeciągałam to pieczenie tych strucli ale w koncu upiekłam.trochę przy wyrabianiu mogłam sie pomylić bo ciasto wyszło żadkie i już bałam się że to niewypali,ale dosypałam mąkę i długo zagniatałami wyszło pięknie tylko że nie miałam keksówek wiec upiekłam w blasie dużej i zawinełam w papier jedna mi tylko troszkę się rozlazła a druga piękna.jednym słowem pierwsza moja strucla udana. przepis warty polecenia a teraz szukam nz sernik z kratką i żeby niebył trudny.

    OdpowiedzUsuń
  45. Upieklam. Mój pierwszy makowiec i pełen sukces:) Strucla drożdżowa była hitem tegorocznych świąt. Dziękuję za przepis :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Nawet nie wiecie, jak bardzo się cieszę, że moje świąteczne makowce gościły na tylu Waszych stołach, że udały się i smakowały :) To był jednak świetny pomysł, żeby w końcu przepisy na strucle znalazły się tutaj :) I nie martwcie się - moje świąteczne makowce też popękały ;))

    Nie mam pojęcia, który jest smaczniejszy - za trudna decyzja jak dla mnie ;) Jest jedno wyjście - zawsze piec od razu dwie strucle - drożdżową i krucho-drożdżową :)

    Basiu, tak - ten makowiec na końcu, to krucho-drożdżowy. Pycha! :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Żałuję, że wcześniej nie zobaczyłam przepisu na te piękne makowce. Chyba nie wytrzymam do przyszłych świąt :) Magda

    OdpowiedzUsuń
  48. Magdo, makowce świetnie sprawdzają się i w karnawale! :)

    OdpowiedzUsuń
  49. Kurczę! OD dawna szukałam takiego przepisu na makowca! Szkoda, że nie trafiłam tu w święta : ) No cóż, makowiec na Wielkanoc zapowiada się także dobrze :D!

    OdpowiedzUsuń
  50. Zrobiłam struclę krucho-drożdżową jako próbę przedświąteczną i jest pyszna.Nie wyszła idealnie,ale smakowo - bomba!Na pewno stanie na świątecznym stole.Polecam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Natalia - na święta wyjdzie idealna - w końcu trening czyni mistrza :)

      Usuń
  51. Cześć,
    zeznaje że ten makowiec (robiłam drożdzowy) jest najlepszy jaki jadłam. Mój mąż tez tak uważa!!! Mam pytanie co do ciasta drożdżowego - nie jestem specjalistką i ten makowiec jest jedyną drożdżówka jaką robiłam. Czy długie wyrabianie ciasta powoduje że ono sie nie klei do rąk. Bo ja radzę sobie z tym poprzez podsypywanie mąki, ale to jest ekstra 2-3 garści mąki.Efekt i tak jest bardzo dobry, ale czy tak wyglada robienie drożdżowego ciasta? Pozdrawiam
    Dominika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dominiko, tak, wyrabianie powoduje, że ciasto ładnie odkleja się stopniowo od rąk, jest gładkie i lśniące. Ale zupełnie nie zaszkodzi, jeżeli podsypie się trochę więcej mąki, bo często właśnie od rodzaju mąki zależy konsystencja ciasta i może ono być raz gęstsze raz rzadsze, dokładnie z tego samego przepisu. Tak czy inaczej, w przypadku ciasta drożdżowego zasada jest taka, że im dłużej i staranniej zagniecione, tym wyjdzie smaczniejsze i bardziej puszyste :) Pozdrawiam!

      Usuń
  52. A ja upiekłam struclę krucho-drożdżową i była genialna (mój pierwszy samodzielnie zrobiony makowiec):-) Ciasto super, mak też (choć ciocia sugerowała, że trochę za suchy...). No i co najważniejsze zrolowała sie prawie jak na zdjęciu, pękła tez niemalże identycznie, niezauważalnie pod lukrem ;-)

    Dzięki za super przepis, polecam wszystkim :-)

    A jeśli moge o wyrabianiu ciasta drożdżowego to u mnie w domu od zawsze roztopione masło zostawione na koniec wyrabiania (całe mleko było dodawane najpierw) załatwiało sprawę, ciasto idealnie ochodzi wtedy od rąk.

    Magda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magda, masę makową można spokojnie zmodyfikować, dodając trochę więcej masła na przykład, jeżeli wychodzi za sucha :)
      A z ciastem drożdżowym masz rację - w sumie fachowo powinno się dodawać masło na końcu, ale jakoś wygodniej i szybciej mi stopić je w mleku, a na jakość ciasta nie ma większego wpływu, co przetestowałam :) Pozdrawiam!

      Usuń
  53. Zrobiłam struclę krucho- drożdżową i wyszła super! Proste, szybkie- zajebiste :) Zawsze boję się, czy ciasto drożdżowe mi urośnie, a tutaj bez strachu, wszystko wyszło fajnie. Co chwila zaglądałam przez szybkę do piekarnika, a ono było coraz to wyższe i wyższe. Gorąco polecam!

    OdpowiedzUsuń
  54. Witam serdecznie zrobiłam wczoraj strucle krucho-drożdżową z jabłkami i cynamonem w ramach przedbiegów do świątecznych makowców.Wyszło przepysznie , co nie było takie oczywiste w moim przypadku, bo nie mam serca do ciast :).Mam pytanie odnośnie makowców, czy wykorzystując gotową masę makową z puszki również należy dodać białka?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, zawsze do każdej masy makowej dobrze dodać pianę z białek, żeby była puszysta, nie zbita. Namawiam też do zrobienia własnej masy - świąteczny makowiec na nią zasługuje :) Tą gotową zabija kompletnie sztuczny aromat i przesadna ilość cukru.

      Usuń
  55. Napewno pysznie smakuje tak jak wyglada.Super.

    OdpowiedzUsuń
  56. Właśnie zrobiłam po raz pierwszy w życiu struclę!...do tego drożdżową!Minęło 20min,a strucla z wierzchu wygląda na gotowa/jest mocno zrumieniona/.Piekę ją w piekarniku z fubkcją góra i dół...zastanawiam się czy powinnam włączyć termoobieg?
    Jeśli chodzi o ciasto to wyszło mi dość rzadkie i podsypywałam mąki.
    Czekam co z tego wyjdzie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że debiut struclowy jest udany :) Skórka z wierzchu rumieni się szybko (jeżeli zaczyna spiekać się za mocno, wystarczy wierzch przykryć luźno folią aluminiową), ale w środku ciasto może być jeszcze surowe i dlatego zawsze trzeba sprawdzić, wbijając w środek patyczek. Jak wyjęty będzie suchy, nieoblepiony ciastem - wtedy jest upieczone.

      Usuń

  © Blogger template 'Morning Drink' by Ourblogtemplates.com 2008

Back to TOP