
Dzisiaj Mikołajki, więc będzie trochę prezentowo :)
Dzisiejszy wpis powstał na specjalną prośbę czytelniczki Anity, która długo czekała na pojawienie się tutaj przepisu na świątecznego makowca. Rzeczywiście nigdy wcześniej nie pojawił się na blogu i to wcale nie dlatego, że nie piekę go czy nie lubię. Wręcz przeciwnie :) Strucle makowe to podstawa świątecznych słodkości w moim domu i pieczemy je w ilościach prawie hurtowych (muszą być przynajmniej cztery :)), bo nikt nie wyobraża sobie nie tylko świąt, ale i całego poświątecznego tygodnia, aż do Nowego Roku, bez kawałka makowca. Przygotowujemy je tradycyjnie w Wigilię rano lub dzień wcześniej i dlatego w ferworze innych świątecznych przygotowań nigdy nie udało mi się sklecić wpisu na ten temat. W tym roku, na prośbę Anity zrobiłam sobie mały makowcowy przedsmak świąt dużo wcześniej, uszczęśliwiając przy okazji całą rodzinę, bo amatorów maku w niej nie brakuje :)

Tradycja rzecz święta, więc tutaj nie eksperymentuję. Moje makowce to proste, puszyste ciasto drożdżowe i naszpikowana bakaliami, pachnąca miodem masa makowa. Równie ważny jest dla mnie balans pomiędzy ciastem i nadzieniem - maku musi być sporo, ale nie może on przytłaczać ciasta. To oczywiście kwestia gustu i tylko od Was zależy, czy rozsmarujecie na cieście kilka łyżek mniej lub więcej słodkiej masy. Za to polecam Wam bardzo wypróbowanie wersji krucho-drożdżowej. Ciasto ma zupełnie inną konsystencję i dzięki czemu strucla ma chrupiącą skórkę i wilgotny środek, wolniej czerstwieje. W dodatku to coś dla zapracowanych - jej przygotowanie zajmuje mniej czasu niż strucli drożdżowej, ponieważ nie potrzebuje długiego wyrabiania ciasta ani podwójnego wyrastania.

Drożdżowa strucla z makiem:(proporcja na 2 strucle)
ciasto - 500 g mąki,
40 g świeżych drożdży,
250 ml (1 szkl.) mleka,
3 żółtka (białka zostawiamy - przydadzą się do masy makowej),
120 g cukru,
60 g masła,
1/2 łyżeczki soli,
kilka kropel esencji waniliowej lub 1 łyżka cukru z prawdziwą wanilią
1 jajko do smarowania
Drożdże rozetrzeć z łyżką cukru, 2 łyżkami mąki i 3 łyżkami ciepłego mleka. Rozczyn zostawić do wyrośnięcia.
Mąkę przesiać do głębokiej miski, wymieszać z solą. Żółtka utrzeć z cukrem na puszysty krem. Masło stopić, podgrzewając razem z pozostałym mlekiem.
Wyrośnięty rozczyn przełożyć do miski z mąką. Dodać utarte żółtka, wanilię i wszystko wymieszać. Wyrabiając powoli ciasto stopniowo dodawać ciepłe mleko ze stopionym masłem. Wyrabiać, aż ciasto zrobi się gładkie, pulchne i lśniące. Uformować kulę i zostawić w misce, oprószonej mąką do wyrośnięcia, aż podwoi swoją objętość.
Wyrośnięte ciasto podzielić na dwie równe części. Każdą z nich rozwałkować cienko na kształt prostokąta. Ciasto posmarować roztrzepanym białkiem i nałożyć masę makową, zostawiając ok. 2 cm wolnej przestrzeni na brzegach i zwinąć ciasno w rulon, podwijając brzegi do środka, aby zamknąć struclę.
Uformowane makowce przełożyć do form keksowych, wyłożonych papierem do pieczenia i zostawić do wyrośnięcia. Kiedy ciasto podchodzi do brzegów formy, posmarować wierzch strucli roztrzepanym jajkiem i włożyć do piekarnika nagrzanego do 170 stopni. Piec 40-50 minut (do suchego patyczka).
Krucho-drożdżowa strucla z makiem:(proporcja na 1 struclę)
ciasto - 250 g mąki,
25 g świeżych drożdży,
70 g cukru pudru,
70 g zimnego masła,
1 jajko,
2 żółtka,
1/4 szklanki kwaśnej, gęstej śmietany,
1 łyżeczka cukru waniliowego,
1 łyżeczka skórki otartej z cytryny,
szczypta soli
Mąkę przesiać na stolnicę, wymieszać z solą i posiekać razem z masłem. Drożdże rozetrzeć z łyżką cukru i dodać do mąki razem z jajkiem i żółtkami, śmietaną, cukrem, cukrem waniliowym i skórką cytrynową. Wszystko wymieszać i szybko zagnieść ciasto (jeżeli jest zbyt rzadkie, dodać odrobinę mąki, jeżeli za gęste - trochę śmietany). Uformować kulę, owinąć folią aluminiową i schłodzić w lodówce przez około 30 minut.
Ciasto rozwałkować na oprószonej mąką stolnicy na kształt prostokąta. Ciasto posmarować roztrzepanym białkiem i nałożyć masę makową, zostawiając ok. 2 cm wolnej przestrzeni na brzegach i zwinąć ciasno w rulon, podwijając brzegi do środka, aby zamknąć struclę.
Uformowaną struclę przełożyć do formy keksowej, wyłożonej pergaminem i zostawić do wyrośnięcia. Wyrośnięte ciasto posmarować roztrzepanym jajkiem i włożyć do piekarnika nagrzanego do 180 stopni. Piec 40-50 minut (do suchego patyczka).
Masa makowa:(proporcja na 2 strucle)
500 g maku,
ok. 1/2 litra mleka,
200 g cukru,
3 łyżki miodu,
60 g masła,
2 białka,
30 g blanszowanych, posiekanych migdałów,
30 g rodzynków,
30 g skórki pomarańczowej,
1 łyżeczka rumu (opcjonalnie)
Mak opłukać i sparzyć wrzącą wodą (najlepiej zrobić to wieczorem, dzień przed planowanym przygotowywaniem makowców). Odcedzić wodę, po czym mak zalać mlekiem w garnku i gotować na wolnym ogniu około 15 minut. Odcedzić i dobrze odcisnąć mak (najlepiej przez tetrową lub bawełnianą ściereczkę), po czym zmielić dwu lub trzykrotnie.
Masło stopić. Zmielony mak przełożyć do garnka lub głębokiej patelni. Dodać stopione masło, miód, cukier oraz bakalie i smażyć na wolnym ogniu około 10 minut, ciągle mieszając. Masę ostudzić i wymieszać z rumem.
Białka ubić na sztywną pianę ze szczyptą soli i delikatnie wymieszać z zimną masą makową.
Parę uwag:- wszystkie składniki na ciasto drożdżowe powinny być wcześniej wyjęte z lodówki, aby osiągnęły temperaturę pokojową;
- składniki na ciasto krucho-drożdżowe mogą być zimne, prosto z lodówki;
- nie dodaję do masy makowej aromatu migdałowego ani rumowego, bo za bardzo kojarzą mi się z "pefumowanymi" makowcami ze sklepów. Jeżeli lubicie - dodajcie do masy makowej kilka kropel. Osobiście polecam raczej trochę prawdziwego rumu lub amaretto;
- strucle makowe można również upiec na płaskiej blasze, zawijając wcześniej każdą w rulon spiętego wykałaczkami pergaminu. Trzeba pamiętać, aby nie zawijać ciasta ciasno, ale zostawić trochę miejsca, ponieważ makowce wyrosną podczas pieczenia. W każdym razie pieczenie w keksówkach jest bezpieczniejsze i szczególnie polecam je początkującym - można mieć pewność, że makowce nie rozejdą się na boki i nie popękają bardzo, a będą kształtne i krągłe;
- mimo wszystko, makowiec lubi pęknąć gdzieś na boku w czasie pieczenia. Nie przejmujcie się - maskowanie lukrem zawsze ratuje sytuację :)
- używam keksówek o długości 27 cm;
- makowce można (ale nie trzeba ;)) polukrować po upieczeniu. Mój ulubiony lukier to sok cytrynowy lub pomarańczowy utarty z cukrem pudrem do pożądanej gęstości;
- identycznie przygotowaną masę wykorzystuję do wigilijnych pierożków z makiem i śliżyków.

Chyba zdążę jeszcze przed północą (czy ktoś mi wreszcie wytłumaczy dlatego doba jest taka krótka?? ;)), więc jeszcze raz zamieniam się w Mikołaja i z przyjemnością ogłaszam wyniki zabawy-konkursu wydawnictwa Znak, związanej z książką Richarda Paula Evansa "Obiecaj mi". Przedtem chciałabym jeszcze podziękować wszystkim, którzy wzięli w niej udział i bardzo żałuję, że nie mogę nagrodzić więcej konkursowych propozycji. Cieszę się, że wszystkie wypróbowane z przepisów dania smakowały i że podeszliście do nich racjonalnie (na co w duchu liczyłam ;)) i tak jak ja, nie daliście się do końca zwieść amerykańskiemu stylowi żywienia :)
Pakiety książek Evansa z tytułami "Obiecaj mi", "Stokrotki w śniegu", "Szukając Noel" otrzymują:
- Ania Jawor, za czosnkowy rosół z kury, wart, by się dla niego rozchorować
- Nenneke, za poetyckie czekoladowe ciasto księżycowe w wersji dla alergików (bez orzechów)
- Holga, za muffiny maślankowo-jagodowe w wersji maxi
Gratuluję! :)
